Buty do turystyki pieszej

O butach turystycznych wszystko... prawie

Moderatorzy: Zygmunt Skibicki, Moderatorzy

Postprzez porres » Wt, 16 wrz 2008, 08:35

Dziękuję za profesjonalną odpowiedź. I tak soebie siedzę i przeglądam.
Co Pan ewentualnie ktoś inny myśli o tym:
http://www.allegro.pl/item432586231_naturalna_skora_obuwie_goskie_hanzel_008.html

albo o tym:
http://allegro.pl/item432586242_hanzel_profesjonalne_obuwie_gorskie_nowosc.html

ew to:http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iProduct=37&sName=R08
Przepraszam ze marudzę ale chcę kupić naprawdę dobre buty a zupełnie się na tym nie znam!
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 wrz 2008, 09:17

porres napisał(a):I tak soebie siedzę i przeglądam. /-/
Co Pan ewentualnie ktoś inny myśli o tym...

Wbrew "logice cenowej" - droższe = lepsze sugeruję te pierwsze z ceną 149 zł. Trzeba je tylko od razu porządnie zaimpregnować, ale z tym chyba kłopotu nie będzie: olej, tłuszcz i wosk! Żadnych psikadeł!
Uwaga!
Dla nowicjuszy kupowanie butów turystycznych przez internet, to mocno ryzykowna sprawa. Po raz nie wiem już który zwracam szczególną uwagę na dopasowanie wszystkich kształtów wewnętrznych butów do własnych stóp. Poleganie jedynie na "numeracji" bardzo często (najczęściej...!!!) kończy się koszmarnymi ilościami zużywanych na szlaku plastrów.

Przypominam, że zaczyna się jesień (w Tatrach spadł już pierwszy śnieg!) i warto zabierać na szlaki stuptuty...!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Wt, 16 wrz 2008, 11:09

Prosze sie nie martwić nie będę kupowac przez internet a dlaczego to pewnei Pan już wie;))) Chciałam tylko w ten sposób przedstawić co mam na myśli. Dziękuję za odpowiedź jednak po sprawdzeniu bieżnika tych butów mam pewne zastrzeżenia.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 wrz 2008, 11:21

porres napisał(a):...po sprawdzeniu bieżnika tych butów mam pewne zastrzeżenia.

Według mnie bieżnik jest zupełnie znośny jak na roztoczańskie pochyłości jesienią.
Prawdę mówiąc bardziej bym kręcił nosem na to futerko w środku...
Porządna skarpeta trekkingowa w środek i będzie dobrze, a i na zimowe spacery po mieście jak znalazł...
Przecież oczywistym jest, że można wejść w poziomy cenowe przekraczające tysiąc złotych. Pytam wszak - jest taka potrzeba?
Ja jej nie widzę.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Wt, 16 wrz 2008, 11:23

Wszystko byłoby dobrze gdyby tylko chodziło o Roztocze chciałabym jeszcze w butach pochodzić po Tatrach :smile: i tu zaczyna się mój problem bo trudno kupowac buty na kazdy rodzaj gór.
A co Pan by ze swojej wiedzy polecił mam na myśli buty chociażby Hanzel. mam tu nawet sklep myśliwski :smile:
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 wrz 2008, 12:25

porres napisał(a):Wszystko byłoby dobrze gdyby tylko chodziło o Roztocze chciałabym jeszcze w butach pochodzić po Tatrach :smile: i tu zaczyna się mój problem bo trudno kupowac buty na kazdy rodzaj gór.
A co Pan by ze swojej wiedzy polecił mam na myśli buty chociażby Hanzel. mam tu nawet sklep myśliwski :smile:

No, na przykład:
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iProduct=52&sName=008-LUG
Mówię o jakości, ale czy to będzie pasowało akurat na te stopy?
Tego, rzecz jasna wiedzieć nie mogę.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Wt, 16 wrz 2008, 13:32

Zygmunt Skibicki napisał(a):
porres napisał(a):Wszystko byłoby dobrze gdyby tylko chodziło o Roztocze chciałabym jeszcze w butach pochodzić po Tatrach :smile: i tu zaczyna się mój problem bo trudno kupowac buty na kazdy rodzaj gór.
A co Pan by ze swojej wiedzy polecił mam na myśli buty chociażby Hanzel. mam tu nawet sklep myśliwski :smile:

No, na przykład:
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iProduct=52&sName=008-LUG
Mówię o jakości, ale czy to będzie pasowało akurat na te stopy?
Tego, rzecz jasna wiedzieć nie mogę.


Dziękuję za podpowiedź też o nch myślałam ale troche tez musze brać pod uwagę kolorystykę butów bardziej zależy mi na ciemnych czarnych, granatowych dlatego wzięłam też pod uwagę i te:
http://www.hanzel.pl/?p=productsMore&iP ... &sName=R08
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 16 wrz 2008, 15:07

porres napisał(a):Dziękuję za podpowiedź też o nch myślałam ale troche tez musze brać pod uwagę kolorystykę butów bardziej zależy mi na ciemnych czarnych, granatowych...

Pełna impregnacja tłuszczowa i tak zrobiła by z tych "żółtków" ciemno brązowe, ale i te czarne nie są złe. Najważniejsze - najpierw przymierzyć na "docelowe" skarpety i z pół godziny pochodzić po sklepie...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Wt, 23 wrz 2008, 14:07

Mam jeszcze takie pytanie co Pan myśli o tych butach niestety mogę pokazać tylko tak:

http://www.allegro.pl/item430996670_tim ... _gwar.html

Mam na myśli but jako całość i czy tego typu buty też potrzebują impregnacji?!
Choc cały czas chodzą mi po głowie buty Hanzel!
Będę wdzieczna za sugestie.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez porres » Wt, 23 wrz 2008, 15:40

http://www.allegro.pl/item439176694_but ... _26cm.html

Ewentualnie jeszcze coś jak takie buty.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Wt, 23 wrz 2008, 22:31

porres napisał(a):co Pan myśli o tych butach

Z tych dwóch propozycji zdecydowanie opowiadam się za pierwszą - niestety droższą!
Jeśli tylko bedzie to pasowało kształtowo, to do lekkiej turystyki górskiej będą dobre, choć na mokrych trawach może być ślisko - to ma bardzo obłe kostki bieżnika!
Każde buty skórzane wymagają impregnacji tłuszczowej. Także te z membranami!
Nie ma impregnacji fabrycznej "na zawsze". To trzeba ponawiać, a najlepiej zacząć już przed pierwszą wycieczką.
Przenigdy proszę nie stosować impregnatów "psikanych"!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Pt, 26 wrz 2008, 21:46

Zygmunt Skibicki napisał(a):
porres napisał(a):co Pan myśli o tych butach

Każde buty skórzane wymagają impregnacji tłuszczowej. Także te z membranami!
Nie ma impregnacji fabrycznej "na zawsze". To trzeba ponawiać, a najlepiej zacząć już przed pierwszą wycieczką.
Przenigdy proszę nie stosować impregnatów "psikanych"!


A więc po długich poszukiwaniach mam buty Regatta Turnstone XLT II http://www.wksswebshop.co.uk/regatta-tu ... -545-p.asp tyle że szare. (ponoć z nieklasyczną membrana).

Miły Pan w sklepie wybrał mi impregnat mazidło :???: http://www.amonit.pl/sklep_internetowy. ... a%20i%20Skóra .
Nie wiem czemu dopytywal sie dlaczego nie chcę kupić butów z membraną na moje argumenty ( z Pana szkoły kupowania butów) z lekka sie uśmiechnął. I najbardziej był zdziwiony że chcę zrobić sama iście "swojski" impregnat z końskiego lub bydlęcego kawałka łoju;)) + cała reszt aktóra mam wypisaną.
Niestety jutro już idę na Roztoczę i musiałam tym mazidłem posmarować moje nówki buty. Jakie będą w chodzeniu okaże się na pewno po powrocie; moje pytanie czy mogę po takiej lekkiej impregnacji "mazidłem" zastosować tę zwyczajną swojską o której tyle Pan mówi i tego co już czytałam. Czy może kupić coś w sklepie jeździeckim ew jakie Pan poleca, temu Panu po mimo że był młody i przystojny;) jakoś nie ufam.
Pozdrawiam.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 26 wrz 2008, 21:55

porres napisał(a):Czy może kupić coś w sklepie jeździeckim ew jakie Pan poleca, temu Panu po mimo że był młody i przystojny;) jakoś nie ufam.

Wszystko mozna kupić w sklepie jeździeckim... nawet konia!
A tak poważnie, to oczywiście olej, tłuszcz stały oraz pastę woskowo żywiczną, czyli wszystko... do impregnacji skóry.
[ img ]
Tego badziewia bym nie dotykał, a już na pewno nie smarowałbym tym swoich butów - żadnych!
Poza tym - zwłaszcza młodym i przystojnym bym nie ufał...!
Powodzenia!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez TakiJeden » So, 27 wrz 2008, 10:36

Tylko że ostatecznie (jak wynika z linku) "porres" ma buciki typu "zamsz na kordurze" tzn. konstrukcja cholewki tekstylna -- z materiału teoretycznie nie do podarcia -- z wierzchu (ale nie wszędzie) obszyta zamszem czy cienkim nubuczkiem i membranową wodoszczelką w środku (która zaraz puści). Tego "starym dobrym sposobem" zaimpregnować się nie da.

Ot, sprzedawca w sklepie wygrał przeciwko naszym radom.

Ja nie twierdzę bynajmniej że takie buty nie nadają się do chodzenia - znam wiele osób które takich używają i są zadowolone, pewnie zresztą fabryce łatwiej zrobić takie niż te "na starą wypróbowaną modę" w taki sposób by dopasowały się do nogi klienta. Tyle że ich wodoszczelność jest iluzoryczna a czas życia krótki. Przy ciężkiej wyrypie na pewno zawiodą. Ale jak ktoś zamierza chodzić tylko ścieżkami, nie zimą, i przy dobrej pogodzie to czemu nie? Być może nieporozumieniem jest założenie, że wszyscy zaglądający na te strony to wyrypiarze.

I jeszcze jedno: zaletą buta NIE jest "bezmembranowość". Zaletą buta jest całkowicie skórzana cholewka, a w bucie z taką cholewką membranowa wodoszczelka jest zbyteczna i tylko zawadza.

Natomiast but z tekstylną cholewką nigdy wodoszczelny nie będzie -- a membrana zapewni iluzję wodoszczelności tylko na parę pierwszych godzin eksploatacji. Wadą taniego buta jest bowiem cholewka z lipnego surowca i podeszwa nie obliczona na zdarcie kilku bieżników w trakcie eksploatacji. Taki but jest Z ZAŁOŻENIA jednorazówką - typowym obiektem naszej "throw away" (tj. użyj raz i wyrzuć) cywilizacji.
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » So, 27 wrz 2008, 12:00

TakiJeden napisał(a):Tylko że ostatecznie (jak wynika z linku) "porres" ma buciki typu "zamsz na kordurze" tzn. konstrukcja cholewki tekstylna -- z materiału teoretycznie nie do podarcia -- z wierzchu (ale nie wszędzie) obszyta zamszem czy cienkim nubuczkiem i membranową wodoszczelką w środku (która zaraz puści). Tego "starym dobrym sposobem" zaimpregnować się nie da. /-/ cholewka z lipnego surowca i podeszwa nie obliczona na zdarcie kilku bieżników w trakcie eksploatacji. Taki but jest Z ZAŁOŻENIA jednorazówką - typowym obiektem naszej "throw away" (tj. użyj raz i wyrzuć) cywilizacji.

No i zdołowałeś dziewczynę!
Mam nadzieję, że ona już wyjechała na to Roztocze i przeczyta Twój post dopiero po powrocie.
Pozostaje mieć nadzieję, że za ostro to ona tam chodzić nie będzie musiała. Pogoda też nie zapowiada się na paskudną...
Poczekamy, zobaczymy...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Pt, 3 paź 2008, 17:15

No i prosze obaj Panowie przejęli się moimi butami. Bardzo to miłe. Tak wróciłam już z Roztocza a tak nawiasem mówiąc SZUMY są piękne.

Źle nie było ma na myśli chodzenie w butach. Mam nadzieję je jeszcze rozchodzić. Z Panów dywagacji wywnioskowałam że mój zakup był taki sobie;)))
No cóż uczymy się na błędach;)))
Te buty Regatta jak napisał Takijeden rzeczywiście jest zamsz na kordurze" tzn. konstrukcja cholewki tekstylna. Z tyłu ma coś takiego jak czarny plastik czy cos w tym rodzaju (bardzo twardy). Moje pytanie czy impregnować to tłuszczem i później woskiem pszczelim??? Mam na myśłi całe buty.
Pytam bo chciałam kupić jakiś impregnat i oczywiście nie ma tego o czym pisał P Zygmunt. Dzis dzwoniłam do rymarza, rymarz nie ma ale... szewc zaproponował mi tłuszcz za 9 zł ponoć do impregnacji i pastę do butów wosk pszczeli za 12 zł ----> czy to o to chodzi????
A jeśli nie to prosze tak ze swojej łaski;))) dla laika co, ile i z czego potrzeba na impregnat. Mam nadzieje że znajdę to wszystko o czym pisał P Zygmunt.
No i niestety Nikwax Pan mi wcisął ale naprawdę w sklepach nic innego nie ma poza tym "mazidłem". Prosze w takim razie o rady co dalej???

I co z impregnacją miejsc "tekstylnych" czy też to mazac tłuszczam czy odpuścić to sobie??
Przepraszam że temat drążę ale chciałabym wiedzieć jak to jest naprawdę z tymi butami i jak powinno być prawidłowo. Pytam bo fachowców mam SUPER;)))
A jak sie nie da nic zrobić to zostaje ewntualnosć sprzedaży butów;)))
Ostatnio edytowano Pt, 3 paź 2008, 17:28 przez porres, łącznie edytowano 2 razy
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 paź 2008, 17:23

porres napisał(a):No i prosze obaj Panowie przejęli się moimi butami. /-/ Prosze w takim razie o rady co dalej???

OK! Zaraz się tym zajmę.
Postaram sie znaleźć Ci linki do zakupów na Allegro - to dość wygodna forma: kupujesz, wpłacasz na konto, a listonosz przynosi pod wskazany adres.

No, to łap!
Olej do skór
Tłuszcz do skór
Pastę woskowo żywiczną firmy "Coccine" kupisz w każdym większym sklepie obuwniczym - ja kupuję w "CCC".
Opis impregnacji

Aha!
Jeśli te twoje buty maja jakieś wstawki z tworzywa sztucznego, to nie ma sensu tego impregnować czymkolwiek.
Ostatnio edytowano Pt, 3 paź 2008, 17:38 przez Zygmunt Skibicki, łącznie edytowano 2 razy
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Pt, 3 paź 2008, 17:33

Zygmunt Skibicki napisał(a):
porres napisał(a):No i prosze obaj Panowie przejęli się moimi butami. /-/ Prosze w takim razie o rady co dalej???

OK! Zaraz się tym zajmę.
Postaram sie znaleźć Ci linki do zakupów na Allegro - to dość wygodna forma: kupujesz, wpłacasz na konto, a listonosz przynosi pod wskazany adres.

No, to łap!
Olej do skór
Tłuszcz do skór

Nie ma to jak iśc pod wskazany adres;)) dziękuję Panie Zygmuncie. A teraz co stosuje się pierwsze olej czy tłuszcz??;) i czy po tym wszystkim jeszcze się pastuje buty jeśli tak to czym??? Jeśli nie czy te dwa zabiegi wystarczą.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez TakiJeden » Pt, 3 paź 2008, 17:36

Zygmuncie, udzielając rad kol. "porres" pamiętaj, że jej buty mają na wierzchu spore powierzchnie z tkaniny!
TakiJeden
 
Posty: 1465
Dołączył(a): Pn, 9 sty 2006, 15:40

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pt, 3 paź 2008, 17:46

TakiJeden napisał(a):Zygmuncie, udzielając rad kol. "porres" pamiętaj, że jej buty mają na wierzchu spore powierzchnie z tkaniny!

Pamiętam, ale suche nogi są ważniejsze niż poplamiona tłuszczem szmatka!
@ porres:
Opisane to jest pod wskazanym linkiem, ale w skócie masz to tu:
Najpierw olej - ze trzy razy natrzyj nim każdy kawałek widocznej skóry - po każdym natarciu zostaw buty na dobę w pobliżu kaloryfera, ale nie na nim.
Drugi etap - tłuszcz - ze dwa nacierania szczotką i także po każdym doba przerwy w ciepłym miejscu.
Na koniec - napastować pastą woskowo żywiczną i też zostawić na dobę. Potem wyszczotkować do "glansu" i... cieszyć się dobrze zaimpregnowanymi butami.
Jeśli tak zaimpregnowane buty puszczą Ci wodę przez te "szmatki", to... wywal buciory i poszukaj takich w pełni skórzanych. Jest spora szansa, że niezbyt intensywnie eksploatując na mokradłach te buty, trochę w nich pochodzisz, ale bądź przygotowana na przykre niespodzianki.

Byłbym szczerze zobowiązany, gdybyś dała sobie spokój z tym "panem" Zygmuntem. Jestem tu dla wszystkich Zygmuntem albo Mundkiem i... wystarczy.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Pt, 3 paź 2008, 18:59

Zygmunt Skibicki napisał(a):
TakiJeden napisał(a):Zygmuncie, udzielając rad kol. "porres" pamiętaj, że jej buty mają na wierzchu spore powierzchnie z tkaniny!



Byłbym szczerze zobowiązany, gdybyś dała sobie spokój z tym "panem" Zygmuntem. Jestem tu dla wszystkich Zygmuntem albo Mundkiem i... wystarczy.


Całe szczeście ze to nie ode mnie wyszło;) tym bardziej że jakiś szcunek do wieku mam. Skoro jednak prośba trudno się oprzeć.
Dziękuję Zygmuncie! A tak od siebie dodam mój nie żyjący Tato też się nazywał Zygmunt. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie porady Twoje jak i Takiegojednego!
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Hairy » Pn, 6 paź 2008, 09:59

porres:

Człowiek ma tyle lat naile sie czuje.
Myslę że Zygmunt czuje sie duchowo często dużo młodziej niz niejeden 20- latek, a napewno juz wiekszośc z nich zasiedziałych przed komputerem może mu pozazdrościc kondycji.
Hairy
 
Posty: 613
Dołączył(a): Pn, 21 lut 2005, 12:13
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 paź 2008, 10:49

Hairy napisał(a):Człowiek ma tyle lat naile sie czuje.
Myslę że Zygmunt czuje sie duchowo często dużo młodziej niz niejeden 20- latek, a napewno juz wiekszośc z nich zasiedziałych przed komputerem może mu pozazdrościc kondycji.

Trochę przesadzasz i nie o kondycję tu głównie chodzi, choć i na nią nie narzekam.
We wstępie do "Lamy..." pozwoliłem sobie napisać coś takiego:
/-/ Starość zaczyna się od momentu kiedy postrzegany świat porównujemy już tylko z naszymi szablonami, czyli od chwili gdy uwierzymy ostatecznie, że wszystko już wiemy, umiemy, potrafimy prawidłowo ocenić i nic nie jest w stanie tego zmienić. Patrzymy wtedy na życie nie doznając żadnych - poza frustracją, emocji. Rejestrujemy zjawiska tylko dla poszukiwania szufladek, którym moglibyśmy je przyporządkować. Jeśli coś nijak nie pasuje do żadnego zakamarka naszej komody, ogłaszamy koniec „naszego świata”. Od takiego oto momentu to właśnie my sami kierujemy się na zakurzoną i trącącą pleśnią antresolę życia.
A ja niniejszym proponuję Czytelnikowi otworzyć naraz wszystkie drzwiczki, wyciągnąć szuflady i przewentylować mebel oraz przy okazji wywalić przegniłe szpargały i oczywiście wytępić korniki. Naoliwić skrzypiące zawiasy... Można też, ale to już wyjątkowo, przetrzeć wnętrze terpentyną a front świeżą politurą.
Odnalezione przy okazji, dawno zapomniane i pokryte szlachetną patyną, urokliwe bibeloty warto jednak dobrze zapakować i pozostawić przyszłopokoleniowym szperaczom – może kiedyś ucieszą się z takiego znaleziska? A może to im coś da...?
Spotkałem i spotykam nadal w moim życiu wielu naprawdę młodych, kilkunasto- i dwudziestoparoletnich starców. Jeśli uda mi się kiedyś namówić choćby jednego z nich na takie „wietrzenie komody”, będzie to mój osobisty sukces.

Od publikacji tamtego tekstu minęło już kilka ładnych lat, a ja nadal się pod tym podpisuję. Okazuje się, że nie tylko ja...
Ekstra...!!!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez porres » Pn, 6 paź 2008, 15:27

Hairy napisał(a):porres:

Człowiek ma tyle lat naile sie czuje.
Myslę że Zygmunt czuje sie duchowo często dużo młodziej niz niejeden 20- latek, a napewno juz wiekszośc z nich zasiedziałych przed komputerem może mu pozazdrościc kondycji.


Hairy wiem co masz na myśli ale pisząc o wieku Zygmunta nie miałam na myśli "wypomnienie" starości. Masz rację kazdy ma tyle lat na ile się czuje i prawdą jest że Zygmunt i pewnie i Taki jeden czują sie o wiele młodsi niż ja czy wiele innych osób na tym forum :biggrin:
Kondycji i sylwetki już zazdroszcze Zygmuntowi bo innych nie wiem :smile:
Miałam w ręki Jego przewodnik z kijkami no cóż tylko brać przykład.

A tak na marginesie Zygmunt ma rację w tym co napisał w Lamie (czytam) --->szkoda ze lamy już nie ma bo od czasu do czasu bywam w Bieszczadach, zgadzam sie w zupełności.
A tekst:
... Spotkałem i spotykam nadal w moim życiu wielu naprawdę młodych, kilkunasto- i dwudziestoparoletnich starców. Jeśli uda mi się kiedyś namówić choćby jednego z nich na takie „wietrzenie komody”, będzie to mój osobisty sukces.

To jakby słowa do mnie choć nie mam już 20 lat to jednak w tym fragmentem Zygmunt odniósł sukces. I podpisuję się pod tym również i ja.
porres
 
Posty: 30
Dołączył(a): Pn, 8 wrz 2008, 17:14

Postprzez Zygmunt Skibicki » Pn, 6 paź 2008, 16:43

Kochani!
Miło mi czytać takie słowa, ale nie przesadzajcie, ok?
Człowiek, nawet jeśli jest człowiekiem, to jednak tylko... człowiekiem i może mu (mi!) się coś niedobrego z głową porobić od tylu pochwał...

Może na spacerek byście poszli...?
Słoneczko wyszło.
Zaczyna się Piękna Polska Złota Jesień.
Ona nie będzie trwała długo - warto się napatrzeć!
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

prośba o opinię

Postprzez anderwater » Śr, 13 sty 2010, 16:49

Witam

to mój pierwszy raz na tym forum
jestem zainteresowany butami naszego rodzimego producenta Demar
a dokładnie tym modelem: stare linki murszeją i się... urywają - dopisek Z.S.
Bardzo proszę o rzeczowe opinie na temat tego obuwia
anderwater
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn, 11 sty 2010, 17:04

Postprzez Zygmunt Skibicki » Śr, 13 sty 2010, 17:20

Witamy Cię Serdecznie!
Rozumiem, że nie mamy w ogóle wspominać o dopasowaniu tych butów do Twoich stóp, bo to wyłącznie Ty sam możesz zrobić.
Dałeś link, poczytałem, obejrzałem i... nie wygląda to zupełnie kiepsko, ale... do czego Ty planujesz używać tych butów?
To bardzo ważne, byś odpowiedział możliwie dokładnie, bo pozwoli to uniknąć "wyliczanki" rodzajów turystyki, do których one się nie nadają, albo nadają się mizernie.
Zwłaszcza ta Cordura wszyta w długi język budzi moje obawy co do możliwości impregnacji. No i ten nubuk jakiś taki cieniutki...
Czekamy na określenie potrzeb...
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez anderwater » Cz, 14 sty 2010, 00:19

Witam
Rozmawiałem z jakimś inżynierem produkcji firmy Demar i tak
Nubuk grubość 2.2 do 2.4 mm czyli standard w tego rodzaju obuwiu
Podeszwa - na jednym z forów opisywana jest ta sama podeszwa w modelu wojskowym wysyłanym do Afganistanu podobno na mokrym dużo lepiej trzyma się od standardowych podeszw Vibramowych
Sama podeszwa jest o poliuretanu dwugęstościowy co daje dobrą amortyzację dla stopy oraz twardość przy zetknięciu z podłożem.
Cordura jak raz bardzo mi odpowiada takich szukam właśnie. Miałem kiedyś całe ze skóry i jednak wolę język z Cordury bo buty chcę używać cały rok.
Zastosowanie :
Beskidy, Sudety, Karkonosze, Pieniny, Tatry Latem
Miałem je na nogach - super rozmiar 45 leżał jak ulał miękko i wygodnie
anderwater
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn, 11 sty 2010, 17:04

Postprzez Zygmunt Skibicki » Cz, 14 sty 2010, 01:27

anderwater napisał(a):Rozmawiałem z jakimś inżynierem produkcji firmy Demar

A nie powiedział Ci, że oni sami określają w swoich ofertach ten but jako myśliwski?
Myśliwi raczej nie chodzą z plecakami...
anderwater napisał(a):Nubuk grubość 2.2 do 2.4 mm czyli standard w tego rodzaju obuwiu

Moim zdaniem jak na góry i plecak to trochę za cienki.
anderwater napisał(a):Podeszwa - na jednym z forów opisywana jest ta sama podeszwa w modelu wojskowym wysyłanym do Afganistanu podobno na mokrym dużo lepiej trzyma się od standardowych podeszw Vibramowych

Pytanie: co to jest standardowa podeszwa Vibram?
Poliuretan nie ma na skale szans w porównaniu z gumą - nawet tą bardzo twardą.
anderwater napisał(a):Sama podeszwa jest o poliuretanu dwugęstościowy co daje dobrą amortyzację dla stopy oraz twardość przy zetknięciu z podłożem.

O tym nie potrafię dyskutować, bo "dobra amortyzacja" i "twardość" to bardzo indywidualna sprawa. Ja dla przykładu zdecydowanie preferuję podeszwy twarde, całkowicie gumowe z kanciastą rzeźbą "kostkową" - to się powszechnie określa jako "TR", albo klasyczna vibramowa.
Poza tym, to co dla myśliwego jest dobrą amortyzacją, dla turysty z plecakiem będzie już za miękkie.
Te "amortyzowane" są lepsze pod plecakiem tylko na betonach i asfaltach. Na skale im mniej "bujania" tym lepiej - ZAWSZE !
anderwater napisał(a):Cordura jak raz bardzo mi odpowiada takich szukam właśnie. Miałem kiedyś całe ze skóry i jednak wolę język z Cordury bo buty chcę używać cały rok.

A jak to zaimpregnujesz? Ja szans na solidną impregnację nie widzę.
anderwater napisał(a):Zastosowanie :
Beskidy, Sudety, Karkonosze, Pieniny, Tatry Latem

Pod warunkiem, że będzie sucho, a plecak taki raczej... jednodniowo wycieczkowy. Uwaga! Na pienińskich i zachodniotatrzańskich wapieniach na mokro to będzie śliskie jak diabli!
anderwater napisał(a):Miałem je na nogach - super rozmiar 45 leżał jak ulał miękko i wygodnie

No, to przynajmniej jedna zaleta i to duża.
Moje zdanie jest takie, że te byty mogą się dobrze sprawdzać w suchym terenie leśnym, niezbyt sfalowanym i na szosach. Sądziłem, że właśnie dlatego pytasz o nie w pokoju pieszym, a nie górskim.
Zygmunt Skibicki
Mundek
 
Posty: 10917
Dołączył(a): So, 29 maja 2004, 21:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Olaf » Pn, 18 sty 2010, 15:33

Witam wszytkich!
To mój pierwszy pobyt na tym forum.
Troche wcześniej poczytałem poprzednich tematów i wypowiedzi forumowiczów (w szczególności Panów: Zygmunta Skibickiego i TJ) na temat wyborów butów, ich impregnacji.
Do rzeczy. Chcę nabyć buty do użytkowania na Warmii i Mazurach (jakby nie było teren lekko falisty) głównie okres wiosenno - jesienny (łącznie z pierwszymi i ostatnimi śniegami). Użytkowałem wcześniej buty Campusa z membranami, ale pierwsza para po niecałym roku puściła na styku podeszwy i cholewki, druga właśnie się sypie (materiał cordura nie wytrzymał - ciut powyżej roku użytkowania). Może to moja wina ;) - rozmiar 29,5cm oraz mocne zginanie buta i podeszwy na podbiciu palców (dość częste kucanie - taka praca). Doszedłem do wniosku, że nie ma to jak zwykła skóra licowa. Lektura tego forum to potwierdziła. W związku z ograniczonymi możliwościami finansowymi skierowałem swoją uwagę na buty wojskowe - cóż tańszych ze skóry chyba nie ma. Rzuciły mi się w oczy dwie pary na allegro. Jedna zwykłe skoczki http://www.allegro.pl/item890551141_but ... niaka.html
druga demaru (z membraną niestety) http://www.allegro.pl/item890169593_zim ... skowe.html
Czy można prosic o radę dotyczącą tych butów? Demary zaimpregnowałbym i tak olejem i woskiem, a podeszwa jednak wibram. Może wtedy i w góry bym w nich pojechał w przyszłym roku po raz pierwszy pochodzić tak turystycznie?
Przepraszam za tak długie "przynudzanie", ale chciałem możliwie dokładnie opisać o co mi chodzi i do czego ma to służyć.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Olaf
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pn, 18 sty 2010, 12:26
Lokalizacja: Olsztyn

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Buty turystyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości